Jestem rozchwianą emocjonalnie furiatką o ciężkim charakterze. Tak mówią, a ja nie protestuję.
Pielęgnuję w sobie uzależnienie od siatkówki, kibicując męskiej kadrze narodowej, bełchatowskiej Skrze, Akademikom z Olsztyna i Jastrzębskiemu Węglowi.
Łatwo podejmuję odważne decyzje, zły humor zapijam odtłuszczonym mlekiem, książki łykam jak magnez, nadaję imiona urządzeniom elektronicznym i wierzę, że mogę sama kreować swoje życie. Lubię łamać konwenanse.
A poza tym mam w sobie coś z rozpustnicy, bo wieczory spędzam z Miśkiem, większą część dni z Leopoldem, sypiam z Jakubem (czasem też z Damianem, a najczęściej i z jednym, i z drugim, wszak trójkąty są w modzie), a kocham tylko Bartosza.