Zgubiłem się w moim pokoleniu...straciłem więź z ludźmi, jakby nastała jakaś przepaść, została garstka po mojej stronie...nie rozumiem już świata choć rządzą nim coraz to bardziej banalne zasady i potrzeby...ludzie nie są już ludźmi z krwi i kości pełnymi pasji, uczuć czy marzeń...są jak maszyny które tylko kalkulują, są marionetkami z klapkami na oczach, sztucznymi na pokaz, bo liczy się to co imponuje to co modne, trendy i jazzi...podobno to ludzkie, mieć wady...mam je i ja..ale mimo to że jestem często egoistą czy indywidualistą to źle mi samemu...zdobywać świat z kimś u boku...iść i nie chcieć wracać, uśmiechać się bez powodu, ot tak o...tesknić, kochać...poznałem to kiedyś, brakuje mi tego...gdzie to się wszysto podziało? gdzie ja się podziałem...
'...ja chcę więcej, więcej...kurwa mać nie tego chcę!'
(Pezet - Nie tego chcę)
04/06/2011 0:38:21
13/12/2010 22:34:21
02/09/2010 2:53:15
02/09/2010 2:50:29
23/08/2010 19:38:54
22/08/2010 18:11:45
22/08/2010 9:51:18
21/08/2010 21:09:38
Wszystkie wpisychodor
ozy1992
penetration
cherrilady
hamlin
blues
galaletka
iszsza22
Wszyscy znajomi