Niedziela.
Jak ja nienawidze niedziel , prawie tak bardzo jak poniedzialkow.
siedze tutaj Ogladajac pierwsze spadajace platki sniegu , ktore tak slicznie blyszcza w swietle ulicznych latarni marzac zeby moc juz usnac i obudzic sie gdy to wszystko sie uspokoi.
Zamiast tego wiem ze jutro znow musze wstac o godzinie 6:00 , odsunac rolety , zobaczyc za oknem wstretna pogode ,ktora wcale nie pomorze mi w pobudce ,ogarnac sie, wsadzic w uszy sluchawki zasadzic porzadna dawke tigera i do godziny 14 snuc sie po szkole z usmiechem idealnie przyklejonym do mojej twarzy , ogladajac te wstretne twarze , tych wstretnych ludzi.
I tak do piatku.
Bo w piatek znow wejde na moja ukochana sale ,
z moimi kochanymi znajomymi ,
uslysze swoja kochana muzyke ,
Znajde sie w swoim kochanym swiecie ,
Zaczne wykonywac swoje ukochane ruchy ,
Wyrzucajac z siebie wszelkie emocje,
Bede miala swoj ukochany taniec !
Ciezko jest czekac ...
Wciaz tylko czekanie ..
Ale warto czekac...
http://www.youtube.com/watch?v=fORAPkfVV_A&feature=related
26/01/2011 19:22:41
08/01/2011 22:48:43
06/01/2011 2:43:49
20/12/2010 22:43:54
11/12/2010 16:28:14
06/12/2010 16:29:37
18/11/2010 15:44:23
16/11/2010 15:22:31
Wszystkie wpisy