|
2010/01/31
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Zmęczony jestem. Wszytskim kurwa. Użeraniem się z ludźmi, gonieniem za przyszłością, całą tą walką, którą w sumie można o kant dupy potłuc. Cały czas chciałbym coś zmienić. Coś dużego, tak przyjebać z grubej rury jak to się mówi. Wiem, że nie zostanę bohaterem narodu (bo tego nawet nie chce), nie bede supermanem ani nikim wielkim. Nie mam predyspozycji i nie oszukuje się w przeciwieństwie do niektórych. Nie oszukuje sam siebie i nie próbuje swojego życia zrobić w chuja. Bo i tak mi to nie wyjdzie. Ja jebe, niełży ze mnie nieudacznik. Chce juz mieć spokój. Chce odpocząć. Naprawde.
Trzymajcie sie wszyscy.