Kłębek myśli i nerwów. Za dużo marzeń, ambicji i marudzenia. Ciągle poszukuję zmian, również w sobie (bez powodzenia). Oczekuję zbyt wiele od siebie i innych. Wszystkiemu staram się nadać sens i chyba przez to szerokim łukiem omijają mnie drobne przyjemności. Nie jestem duszą towarzystwa. Żyję przyszłością, bo tak jest łatwiej.
"-Można powiedzieć, że ta rada będzie wręcz bezcenna. Słuchasz?
-Tak.
-Dobrze. W takim razie... Jeśli masz do siebie zaufanie...
-Tak?
-... i wierzysz w swe marzenia...
-Tak?
-... i podążasz za swoją gwiazdą...
-Tak?
-... to i tak pobiją Cię ludzie, którzy ciężko pracują, uczą się i nie leniuchują. Do widzenia."