No, jest lepiej ;)
--
W czwartek jeszcze wieczór z Bananem ;) Ciulas !
W piątek na polskim kłótnie.. Biologia z muzyką, długa przerwa do domu z mamą pogadać, angielski - wkurzanie mnie i wypełnianie kart z Paryża, godzina wychowawcza - gadanie, kłótnie, lecz w końcu pogodzenie się. Odziwo nie było sztucznie ! Technika kapy życia bo siedzienie z Piotrkiem, a za mną Olek z Kosiną i "segreguj śmieci bo Ci ch*j odleci", rzucanie we mnie karteczkami, orgazm na nogach i takie tam, a religia to już w ogóle najlepsza - siedzenie z Piotrkiem, Kosiną i Olkiem again, granie w Kaczora Donalda, orgazm na nodze, teksty Olka, łaskotanie mnie, macanie, rzucanie się na mnie, wbicie Wiktora i ryk "spie*dalać od niej ku*wa ! to moja dziewczyna !" - kocham tych głupków ;D
Potem z Karo, Eckert, Szopą i Oliwią gadanie - P.Suchanek jest cudowna <3 No i na koniec przejść się z Karo ;)
Po obiedzie maki - tak, jestem gwiazdą, robienie kombinacji, oraz improwizacje od biodra na koniec. Niezłe kapy z Dominiką ;D
Potem do domu, spakowanie się, no i na nocne czuwanie ;> Idziemy przez las ! Kapy z Benkiem i Kosiną ;D Jeszcze szybko Carrefour i do kościoła - siedzenie obok Piotrka i Benka lovelove <3 Uśmiałam się niesamowicie ! "Czuję się jakbym byl w kościele", przerabianie piosenek, skojarzenia, rzeźbienie w świeczce, śpiewanie, orgazm na nodze, śmiech Piotrka, trochę spania, nie ogar, taniec Madli itd ;D
W szkole wnerw totalny.. Siedzenie sobie z Piotrkiem na piętrze, gadanie, historie rapera, które był bardzo sensowne, kłótnie, DYSKOTEKA W RYTMACH KAPRYS DANCE, tańczenie z Bartoszem, niezłe fazy, kradnięcie mi butów i wystawianie je przez okno, wkurzanie mnie, szczere rozmowy o 5 rano, poznanie paru ludzi i wracanie autem Madli ;D
Taaaaaak, niezłe kapy były ;D Ale jakoś szybciej to minęło.
Spałam do 12:00, potem trochę sprzątania i ok.16:00 na rowerze do babci - oglądanie wsytępów z maków, jedzenie, gadanie i nowa, cudowna gitara <3
Popołudniu najlepsza część dnia - najpierw 40 minutowe gadanie z Wiktorem przez telefon kiedy czekałam na Eckert, a potem do Artura na działkę - skład ja, Eckert, Szopa, Artur i Szymon.
Najlepsze popołudnie od dłuższego czasu ! Dawanie mi jedzenia, opowiadania w altance, pokazywanie dance Madli, "łandarej łandooooo", suchary Artura, nie ogar Szymona, moja faza, wykafelkowany kibel ze spłuczką, składanie życzeń Arturowi, dzielenie się chlebem, "życzę Ci szmaty.. niekoniecznie do podłogi", płacz ze śmiechu, siedzenie w piaskownicy, zżeranie ciastek, muzyka życia i najlepsze - "MAM OKREEEEEES !" <hahaha>
Nie no, jebuam całkowicie <3
Oby więcej takich posiadówek !
--
Dzisiaj się wyspałam, teraz komp a na 13:30 do Mikulczyc na występ ;)
Sito tańczy solo, biczys !
W ogóle wczoraj był festyn na Helence i mój wujek śpiewał - miałam jechać, ale jakoś faza na "mam okres" była fajniejsza <lol2>
Normalnie weekend festynów - Helenka, Rokita, Mikule, Wieszowa.. I co tu wybrać ? ;p
A jutro szkoła again. Muszę się dzisiaj popołudniu uczyć na biologię i chemię.. I rękawice i ćwiczenia z wosu zrobić..
Nie chce mi się już.. Jeszcze tylko miesiąc i koniec <3 Te poprawianie mnie dobija..
Ale w piątek Dzień Truskawki i w Sobotę rajd z T.M <3
+ Tyś jak wiatr w swej naturzeeeee ! <lol2>
+ ŁANDAREJ ŁANDAOOOOOO biczys !
+ Dziś soulmate <3
+ Wena twórcza trwa.
+ Potrzebuję kasy ;x
+ Rower to dobra rzecz ;>
+ Orgazm na nodze <3
+ Piątki zawsze spoooooko ;)
+ Lovelove fazowanie z Piotrusiem <3
+ Hity życia !
+ Lol. Nadal nie mam zdjęć z Paryża.
+ Kłótnia za kłótnią..
+ Rolady z kluskami na obiad *_*
+ "MAM OKREEEEEEES !" <hahaha>
+ Niech będzie jeszcze fajniej ;)
+ Za miesiąc Gorzów i bibaaaaa <3
+ Troliloloilolilolo.
+ Dobra, ogarniam mój głupi mózg.
+ Kocham Cię ;*********