`Łokieć masz już na przeproście, wyłamany bark,
zegar nakazuje pośpiech, nie jeden by zmarł,
krew napływa do oczu, skończył ci się fart
oddech zdechł, leży już w koszu, został ducha hart.
Los to żart, ciągle wiatr wieje w twarz
nigdy w plecy, ciągle grasz, trwasz,
ale nic już cię nie cieszy,
żaden z rozegranych meczy,
żaden z wyścigów,
wziąć się w pizdu i powiesić albo nażreć piguł.
Brak sensu, brak udźwigu, brak kondychy
Brat, tylko grad ciosów na twarz i kichy.
Jak się masz, ledwo dyszysz, bierz się w garść, na co liczysz?
Psia mać wiem, że stać cie na lepsze wyniki!
Poprawiasz statystyki ziom i wyrzucasz z siebie gniew,
przestajesz robić za tło,
obudził się w tobie lew,
jakoś idzie trzymać pion,
znaleźć ten zwierzęcy zew, ostatni głęboki wdech, do góry łeb!
ten sezon rozpocznę z niezbyt entuzjastycznym podejściem.
nie było nigdy kolorowo, ale teraz jest wyjątkowo kiepsko.
sportowo- rugbowy kryzys.
łapię się nawet na myślach o ostatnim rugbowym sezonie w karierze.
14/04/2012 23:09:30
19/03/2012 17:11:33
16/01/2012 22:06:58
15/01/2012 14:39:26
16/11/2011 13:47:19
05/11/2011 21:14:17
05/11/2011 17:58:01
20/10/2011 22:07:29
Wszystkie wpisypatusiaaa88
okarolao
angielka89
iamadreamer
totallyindependent
lipniaczek
wons91
xagyx
Wszyscy znajomi