uwielbiam takie środy. we're all just in...
mam po prostu taki plan,
olać wszystko, rozpocząć nową misję,
chociaż nie powinienem olać, teoretycznie
olejmy wszystko, liczy się tylko to co teraz,
Ty jesteś blisko, więc mogę nawet dziś umierać,
i tak przeżyłem więcej niż przeciętniacy,
bo nie bałem się wziąć swojego życia w swoje łapy
budzimy się gdzieś, nie wiemy co to za miejsce,
rzucasz mi się na szyję i zaczynasz płakać szczęściem,
mówisz ze to nasz świat, zgadnij jakie mamy plany,
wiesz czemu jest nasz? bo jesteśmy na nim sami
leżymy razem żywi i cieszymy się tym życiem,
chociaż tym po drugiej stronie też podobno dobrze idzie,
plujemy razem w ryj kurewstwu tego świata,
kurwoodporna szyba nas od niego wciąż odgradza,
z dala od ludzi, przy których trzeba wciąż udawać
i uśmiechać się za często, i zawiązywać krawat