W sumie to fotografia jest rzeczą/czynnością, do której uciekam z całym swoim "ja" od tej rzeczywistości. Jest jedyną rzeczą, która mi wychodzi (chociaż nie jestem jakaś tam bardzo dobra) i poprostu Kocham to robić. Może Wy tego nie widzicie (wiem o tym), ale w zdj. są ukryte moje wszystkie uczucia, wspomnienia, doznania, o których niestety nie mogę nikomu powiedzieć. Zdjęcia są w pewnym sensie takim tylko moim dziełem, miejscem, można powiedzieć Azylem.