przypuszczam, iż gdyby świat miał zawalić się za rok to byłabym jedyną osobą, która dramatyzowała by już dziś. i to bardzo. neurotyzm na full, czarne myśli w głowie, róż w garderobie (aczkolwiek z umiarem), czerwień w żyłach a zieleń w oczach. lubię wino w kartonie, zapach benzyny i nie dokończone romanse. ot moi