A taka jedna...
158 centymetrów (w glanach 161, w szpilkach 165) żywego człowieka z burzą loków na głowie( jak ma proste to znaczy, że walczyła z prostownicą, albo wreszcie się poczesała)kochającego: muzykę, fotografię, naturę, śmiesznych i dziwnych ludzi, gitary.
Ma obsesje na punkcie punk'ów z irokezami...nie wiadomo dlaczego, uzależniona od koncertów i pogowania, nałogowo pije czekoladę na gorąco.
Zazwyczaj uśmiechnięta, czasami zbuntowana(jak ma przeciw czemu się buntować), raczej optymistycznie nastawiona do ludzi i świata...anarchistka, myślała nad tym dniami i nocami, analizowała i stało się jest anarchistką!
Ale po co Ci tyle informacji na temat tej niezrównoważonej psychicznie osoby? Lepiej, żebyś zbyt dużo o niej nie wiedział, więc już nic nie piszę...koniec.
ps1. Podziwiam i gratuluję jeśli ktoś to przeczytał;P