,, Oni marzą abym przestał, mikrofon posłał na kołek,
popatrz jak ja się rozkręcam, Kali żyje zamiast polec,
niczym ciernisty kolec, nie dosięgniesz mnie bez rany,
na nic Wasza propaganda, mego wizerunku zmiany,
kule targani, chłamu ziarna rozpaczliwie siane,
podłe plany, złe życzenia, Wasze noce nieprzespane,
to co było kiedyś nichaj się pokryje kurzem,
bo kto był filarem, kto nim był widzą ludzie,
z właśnym logiem na bluzie, sam tu sobie jestem szefem,
to nie Wasza bandera, dłychać to szerokim echem,
lepiej se walnij kreche, dzisiaj znów nie będzie spania,
bo te słowa to insomnia, parę kwestii do rozwiania,
w Twych oczach pasożytem, mam ekipę, ludzie czyści,
nie zadławisz się kwitem, bo chciałeś by ktoś mnie skrzywdził,
nie czuje nienawiści, trucizny nie puszczam w eter,
życzę Wam jak najlepiej, mam własny sen, on się ziści,
kto działa dla korzyści, a kto to robi z serca,
kto zmarł w tej rodzinie, kim spuścizny spadkobierca,
niczego nie podkręcam, te słowa to pożegnanie,
ten ostatni raz marnuje czas na Was,
i choć nie ma nas, należy się szacunek, uznanie,
za te wspólne lata, spójne świata postrzeganie,
ogniem zianie smoka słabnie, spadła jedna głowa,
ale ciągle ma gadane i tak łatwo się nie podda. "
No kurde! <3
Nigdy nie będziesz bardziej bezbronna niż wtedy, kiedy Ci zależy. :)
Powiedzcie mi, ile można do cholery czekać?
Nie mam już siły.
no i ten, weźcie mnie na zdjęcia