Photoblog.pl

Załóż konto

Sherwood 

2017/03/05   

sanatorium

« następne   poprzednie »
sanatorium

Idzie wiosna. Będzie psychicznie trudniej.

I kurna jest.

 

Pytania o przyszłość potwornie mnie paraliżują. Jestem kłębkiem nerwów do tego stopnia, że mam ochotę przespać najbliższe kilka tygodni. Nie daję rady i zaczynam panikować. Nie podoba mi się to dorosłe życie i najchętniej uciekłabym w dzicz, w góry, do lasu, na zawsze.

Gdybym mogła cofnąć czas, rozegrałabym to wszystko inaczej. Ze studiami inaczej, z pracą inaczej, z życiem inaczej, bo mam wrażenie, że teraz czegokolwiek bym nie ruszyła, to psuje. I te natrętne myśli, że do niczego się nie nadaję. Czemu to ciągle wraca, chociaż mam wrażenie, że jestem silnym człowiekiem. To nie jestem.

Czemu każdy głupi dorosły uważa, że praca, studia, stabilizacja, to główne priorytety życia. Szczęścia.

 

Czasem myślę o przyszłości.

Widzę siebie z rozczochranymi włosami i kolorowej sukience. Drewniany dom w lesie, albo w górach, albo nad jeziorem, cokolwiek byle wśród zieleni i natury, z ogromnym ogrodem, hamakiem i gankiem. Widzę gromadkę dzieci, które boso biegają z psami i kotami, widzę mężczyznę, którego kocham tak samo mocno, jak on mnie, z gitarą i uśmiechem na twarzy. Uczucie bezpieczeństwa, spokoju, harmonii i miłości. 

 

Czasami zadziwiasz mnie Joanno, że Twoja kreatywność i Twoje marzenia idą w pizdu tylko dlatego, że Twoją głowę zaprzątają czarne myśli dotyczące niezdanych egzaminów na studiach, kilku kilogramów więcej w biodrach i mniejszej ilości gotówki w portfelu. 

Przestań się bać, idiotko, bo przegapisz życie. 

Weź na barki wszystkie porażki i rób swoje dalej.

 

Potrzebuję, by raz na jakiś czas ktoś mi powiedział, że jestem dobrym człowiekiem.

Bo czasami wątpię i zaczynam obwiniać się za wszystko, włączając to, że głodujące dzieci w Afryce to też moja wina. 

 

Hej, czy tak będzie już zawsze? Że przez całe życie będę walczyć z sobą, żeby się nie bać życia?

Trudno.

Dzisiaj znowu upadłam i spróbuję ruszyć dalej.

Mam dla kogo.

Hej, czy to źle, że tak bardzo dużo jeszcze we mnie dziecka? 

Nie wyobrażam sobie żyć tak, jak żyją teraz moi rówieśnicy.

Chcę żyć kolorowo, zakochać się kolorowo, umrzeć z uśmiechem w kolorach.

 

https://www.youtube.com/watch?v=tnr594wduLs

 

Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi. 

http://wiersze.doktorzy.pl/nadwrazliwi.htm 

3 komentarze
tease  - 10/03/2017 14:47:20 z telefonu komórkowego
Jakbym czytała w swoich myślach...
ribbit  - 06/03/2017 20:21:35
ps, wierszyk mi dziś gra w 1000000000000000000000000%, dzieki ;)
ribbit  - 06/03/2017 20:05:22
jesteś dobrym człowiekiem.

Najnowsze wpisy

sanatorium

05/03/2017 16:51:52

tutatuta

19/02/2017 18:44:22

meluzyna

14/01/2017 21:05:36

cudawianki

10/11/2016 14:42:18

testament

02/10/2016 0:59:20

jestokej

25/08/2016 14:35:38

luv

14/08/2016 0:18:01

wegebekon

02/08/2016 2:13:55

Wszystkie wpisy