O godzinie 11:30 już byłam wolna.
Z słuchawkami w uszach poszłam po
torbę do mamy.
Autobus o godzinie 11:58.
Godzina drogi.
A potem...
..to na co czekałam. <3
Krystian, Aleksandra i
Karolina odebrali mnie z przystanku.
Poszliśmy na zakupy.
Działka..grill, Krystian od ognia, spalone pyszne kiełbasy.
Mieszkanie..zatrzaśnięcie się w kiblu przez Krystiana. :D
Rockowisko..
głównie to Eraser Effect i Menace.
Bawiłam się tak świetnie.
Jeszcze teraz bolą mnie
ręce, nogi,ucho, tyłek
i kark. Ach. :D
Zatrzasnęliśmy się w windzie
i musieliśmy wychodzić górą.
Bo nie ma to jak wsiąść w 10
do windy dla inwalidów do 250 kg. :>
A Sergiusz to wszystko uwiecznił. :)
Koledzy z windy.
Mieszkanie..obieranie pyrek na talarki i frytki,
filmy, mamrotanie, spanie na podłodze.
Kocham tam być.
Tam jest inaczej,
tak fajnie.
07/05/2012 0:02:02
02/05/2012 13:34:00
23/04/2012 23:46:26
11/04/2012 18:34:45
02/04/2012 18:51:28
19/03/2012 18:13:51
19/03/2012 18:10:53
04/02/2012 22:48:04
Wszystkie wpisyzymbol
pastelowo
victiminpain
anderssein
koralekolorukolorowego
osamabinzlo
filigranowy
gitarowyakord
Wszyscy znajomi