myślę tylko jak nie słyszeć słów które wypowiada a chwilę potem o nich zapomina. po prostu być. zawsze wmawiam sobie że najgorsze już za mną i nieważne co dalej- poradzę sobie...
i nikomu nie życzę opatrywania takich emocji.. bo ja.. czuję trochę za bardzo, uczę się nie wiedzieć, nie widzieć, nie pamiętać, nie rozmyślać i zasypiać tak jak każdy inny.
zneutralizowana jak gdyby nigdy nic. i pusto szczęśliwa jak zawsze.
nie jestem, nie bywam smutna. nie teraz.