z Werką.<3 dziś zrobiłam takie tam 65 km na rowerze,a teraz nie czuję kręgosłupa.; / za 34 dni wakacje,ale szczerze mówiąc nie cieszę się z tego,wychodzę z 6-ki,zostawiając tam tylu zajebistych ludzi,ale nic na to nie poradzę.; (
chcę już sobotę.<3
Jedźmy do Lizbony, Barcelony, Paryża albo Rzymu. Jedźmy, upijmy się i gubmy między uliczkami. Siądźmy na schodach i oglądajmy wschody słońca. I zapomnijmy o całym świecie.