pirajś!
jeju, znow nie robie nic, nie może tak być. Czasem brzydzę sie sobą. czekam na coś i nawet nie wiem konkretnie na co, z myślą, ze po drodzę wszystko się wyjaśni. Mam skłonności do popadnia z jednej skrajności w drugą. Ale nie, przeciez powinno być dobrze. całkiem nieważne. zmieniając temat, mam nowego pieska, zwie się charlie i jest baardzo kochany.
Dla pira zamówiłam kantar i czaprak, wkrótce pojade po ogłowie. Oczywiście wszystko za moje pięniądze, bo inaczej bym sie niedoczekała. Tak dziewczynki, w końcu będe miała normalne ogłowie!
Kończąc to mega osobliwe przemówienie, musze ostrzec ludzi ze stajni. Jak nie znajdę mojego niebieskiego czapraczka w kratę, to wszyskich pozabijam
ona się tylko uśmiechała. znasz ten uśmiech? on oznacza: w ogóle mnie nie znasz. i nigdy nie poznasz. To jest pewien rodzaj magii. Jest taka dobra w ukrywaniu,chowaniu i unikaniu. Ale ja ją znam. I wiem, ze ma tyle miłości w swoim sercu, ze na samą myśl, żeby ją wypuścić,pokazać swoje karty, jest przerażona na śmierć.
kocham skinsów.