|
2010/03/19
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Nawet trochę się cieszę, że wyjeżdżam.. jest teraz ten najgorszy okres chyba w jeździectwie - WŁOSY są wszędzie! W oczach, ustach, nosie, uszach... kurczę oddychać nie idzie! I czyścisz, czyścisz, czyścisz- a te włosy wyłażą bez końca i ma się wrażenie, że nigdy, prze nigdy nie uda się ich wszystkich wyczesać!!! xD
Więc postanowiłam też trochę odświeżyć konia, w ramach nadchodzącej wiosny i korzystając z faktu, że teraz i tak rosną mu nowe włosy :P - uciełam mu grzywe, szczotki przy pęcinach, grzywke i wyrównałam ogon xD o ja wredna :P hehe.
Ale ogólnie jazda była bardzo przyjemna, trochę się kłóciliśmy, ale doszliśmy do prostowania się, za to trochę potraciła się swoboda w galopie, mam ciche nadzieję, ze jak wrócę z Włoch to będzie taka śliczna pogoda, że już będziemy jeździć tylko na zewnątrz, bo w tej hali już okropicznie klaustrofobicznie.
Dzieje się dużo. Nawet bardzo dużo ;) jest fajnie, ale najfajniejsze jest to, że jutro o tej samej porze będę już jechać w autokarze do mojego ulubionego kraju, w moje ulubione góry xD aaach! No i tyle jeżdżenia na nartach mmm...
Czytam Idiotę Dostojewskigo. Chyba zacznę nazywać i siebie idiotką, bo u Dostojewskiego to strasznie duża różnica pomiędzy idotyzmem a głupotą, nie można się już zasłaniać tym drugim, więc chyba zostaje to pierwsze xD
:* pozdrawiam!