Gruby na sobotnim czworoboku :) oj, nasze pierwsze cetki nie wyglądały imponująco, w piątek 55% i w sobotę 52%(jeszcze za pomyłkę -2 i brak kompletnie lotnych) ale gruby się starał i nawet nie zajęliśmy zaszczytnego ostatniego miejsca :) za to warto było zobaczyć, jak Meteor sobie z tym poradzi, a poradził sobie dobrze, bo choć niektóre elementy zmaściliśmy strasznie, to w protokołach znalazło się nawet miejsce na 7ki i sporo 6,5 :)
Jeśli chodzi o skoki, jakimś dziwnym cudem, zostaliśmy podwójnymi medalistami skoków amatorów xD haha. Dokładnie to w klasyfikacji uniwersytetów zdobyliśmy 3 miejsce za skoki amatorów i za kombinacje skoków i ujeżdżenia :) była dekoracja, brązowe medale i dwa puchary :) piątkowy 80cm i sobotni 90cm parkur przejechaliśmy z Meteorem na czysto, a w niedzielne 105 zrobiliśmy jedną zrzutkę, na parkurze, który przejechały tylko 3 osoby bez zrzutki :P
Wyjazd był naprawdę mega fajny i bez Pani Trener oczywiście nic byśmy z grubym nie dali rady, ale ogólnie cała ekipa UŚ spisała się na medal i podejrzewam, że fajną atmosferę będziemy pamiętać najbardziej :) mam nadzieję, że ekipa utrzyma się do przyszłego roku :)
Koń w ogóle mega grzeczny, okazało się, że lubi jeździć koniowozem i potrafi się przepakować o 22 w radzionkowie z koniowozu po ciemku do bukmanki i grzecznie czekać aż przepakujemy rzeczy :P
ps. AMP'owskie imprezy też niczego sobie ;)