Cóż. A więc... Także tego. Nie jestem nikim ekstraordynarnym.
Jeżeli by się to kiedykolwiek zmieniło, oczywiście będzie o tym można przeczytać na ostatniej stronie 'Faktów'.
Moje pomysły w większości spisane są na straty. Dlaczego?
Mogłoby to nieźle naruszyć wizerunek osób mających ze mną cokolwiek do czynienia. I to nie byłaby zmiana na lepsze.
Jeżeli ktoś chce mnie poznać, jasne, może tylko przejrzeć zdjęcia.
Wnioskuję, że komentarz byłby bardzo krótki: 'na stos z nią!'
A no tak. Idealna nie jestem. Ale mam jedną posraną zasadę.
Nie oceniać książki po okładce (chociaż książki do polskiego i historii są wg mnie z reguły spisane na straty).
Mais c'est vrais. C'est la vie.
B***** nie podała żadnych informacji o sobie.
Czym się zajmuję?
próbuję się edukować na ile tylko
pozbieram mózg. a jak się uda, to w
przerwie napiszę piosenkę.
O moich zdjęciach
Spisane na straty.
Dyskusje na forum
Tak się akurat składa, że byłam tan dzisiaj w odwiedzinach ;xxx
Kino to fajna sprawa. Ubolewam nad tym że w Sandomierzu mamy kino że aż szkoda chodzić i psuć sobie film... więc pozostaje telewizor, bo teatru nie ma w okolicy ;b