"Dzatwa 2012" już za mną. Niezłe doświadczenie. Nigdy nie byłam na takim festiwalu i super sprawa. Młodzież,z którą byłam...mieliśmy nie za dobry początek zakończony przeglądaniem toreb i wylewaniem znalezisk na oczach młodych...ale później było już tylko lepiej. Dokładnie wiem,że kombinowały. I piwo i papierosy...no ale pani Ewa czuwa. Na koniec dałam im już luz. Ostatniego wieczoru brykały na ognichu i dyskotece
Najgorsze dziś było. Autobus zapomniał po nas przyjechać i siedzieliśmy przed Teatrem Nowym jak czubki. Po dwóch godzinach dopiero po nas zjechali...
A pod względem teatralnym...fajna sprawa. Dużo nowych wiadomości,nowych wskazówek do naszego zespołu. No ale...gdy pierwszy raz widziałam ten spektakl nasz to nie zrobił na mnie wrażenia. Natomiast teraz...popłakałam się. Łzy mi leciały. Ocknęłam się po brawach i...wokół mnie wszyscy płakali. Magiczna chwila. Doceniono nas i dostaliśmy nagrodę publiczności-szok. Mnóstwo ludzi poznałam,fajnie spędziłam czas,dużo kontaktów. Wszyscy wokół namawiają mnie do jakiejś pracy teatralnej,może jakaś swoje grupa albo coś. Ale ja tego nie czuję. Ja mogę oglądać spektakle i kocham teatr,ale żeby sama coś robić? Nie znam się
Spaliśmy w fajnym ośrodku poza Łodzią,w środku lasu,w domkach. Dobre warunki,wszystko ok. Ale jednak co własne łóżko to własne
Dziś i jutro odpoczywam,ale od poniedziałku...bardzo intensywny czas się zacznie i pracowy caaały czerwiec.
worldphoto
- 26/05/2012 20:41:19
ostram
- 26/05/2012 19:51:51
26/05/2012 19:47:18
22/05/2012 12:24:20
19/05/2012 17:45:57
16/05/2012 9:37:20
09/05/2012 17:52:41
05/05/2012 18:49:58
27/04/2012 7:36:45
23/04/2012 10:29:23
Wszystkie wpisy