Naprawdę uwielbiam,
kiedy miasto staje się bestią,
kiedy trwam w nim tak jak ono we mnie trwa.
Kiedy wszystko wiruje wokół,
a ja wielu rzeczy nie wiem napewno.
W tym jak się zachowam, co poczuje, a co zachowam
dla siebie oczywiście.
Wybuch złości miesza się z wybuchem nienawiści,
poglądy zmienne niczym wybuch wulkanu.
Nienawidzę stanu, w którym wszystkiego nienawidzę,
każdy działa mi na nerwy,
nie podobają mi się style życia.
Wkur... mnie Twoje postępowanie,
udawanie kogoś kim nie jesteś.
Zmiana otoczenia powoduje zmiane osobowości.
Nie lubię sztuczności.
Nie lubię już Ciebie.
Jestem skazana na piekło.