Śliczności moje <3
Do 06.06 prawdopodobnie jej nie zobaczę,już tęsknię ;<
Dzisiejszy dzień uświadomił mi, jak nienormalni są nauczyciele.
Idę do faceta z techniki i mu mówię,
że nie mogę zrobić akurat TEGO projektu na piatkę na koniec,
a tematem była wycieczka rowerowa, która ma trwać minimum 2h!
Opisywanie drogi, zdjęcia (własnoręcznie robione) itd.
No i mu tłumaczę,że jestem chora,że nie mogę tyle jeździć,
bo gdzieś po drodzę jak padnę, to nie wstanę.
No i jeszcze mu powiedziałam, że nawet mam zwolnienie z biegania z wf.
Co mi odpowiedział?
Że on nie wiem, co moja choroba ma wspólnego z rowerami, a co dopiero z zwolnieniem z biegania!
Jak to co, gówno do jasnej cholery, tak sobie tylko choruję na serce
i zaraz jak wsiądę na rower, to będę zapierdzielać po 6h! Trzymajcie mnie...
Później do stajni.
Przy czyszczeniu w miarę dobrze, razz tupnęła przodem tylko :)
Dzisiaj trochę ujeżdżenia.
Na początku porozluźniałam ją, naprawdę fajnie puściła w stępie, w klusie na prawo świetnie,
na lewo trochę gorzej, ale w galopie na obie strony świetnie! :)
Nawet udało nam się zrobić 2 (na 2!) zatrzymania do stój prawie bez wodzy.
Tylko trochę równowagę traciła, bo zadarła lekko główkę, ale to się dopracuje :)
Potem ciągi w kłusie, naprawdę fajnie.
W galopie trochę gorzej, ale poprawiłam i w miarę się ogarnęłam.
Potem na prostej ciąg w lewo, lotna i ciąg w prawo.
Zrobiła świetną lotną, jednocześnie przód i tył, potem trochę ciąg wyszarpany,ale ok.
Ale potem jak się zwiesiła, to klękajcie narody...
W ogóle nie chciała zrobić ciągu w prawo, bo coś jej odwalało...
Nie chciała wyjść z kontaktu i trochę przyśmieszyć.
Poprawiałam, z 2 razy wyszło w miarę okej i dałam jej spokój :)
Jak dla mnie i tak jest najnajnajlepszym koniem na świecie <3
Dzisiaj moja klasa jedzie na wycieczkę,
a ja jutro nie idę do szkoły i sprzątam na przyjazd Pii :)
Już się nie mogę doczekać, jak tutaj będzie!! :)
insseeshop
- 19 godz. temu
cavallo14
- 21 godz. temu