Biję się ze swoimi myślami, coraz częściej przytłacza mnie ciężar codzienności. Nieubłagane pokłady ludzkiej naiwności błądzą za mną niczym pies za swoim panem spragniony chwili pieszczot. Braknie mi tlenu. Coraz ciężej oddycha się w świecie, w którym co drugi człowiek zbyt mocno ufa swoim uczuciom. Zostałam zraniona. Owszem. Ale czy to powód do cało nocnych rozmyślań nad własnym JA? Myślę, że nie. Aczkolwiek można zapobiec błąkającym się myślom. Jednak w jaki sposób? Czy najprostrzą drogą będzie ucieczka? Z pewnością. Jednak to nie w moim stylu. Muszę stawić czoła swej naiwności i zastanowić się nad sensen istnienia. O ile taki istnieje. Na pewno istnieje. Tylko gdzie? Człowiek zbyt szybko ufa. Zbyt szybko pokłada nadzieje. Nawiność. A Ty na górze śmiejesz się z nas. O jakże marne istoty. Nauczmy żyć się własnym życiem.
07/01/2012 15:30:45
06/01/2012 19:29:32
02/01/2012 21:52:10
29/12/2011 23:13:29
25/12/2011 13:35:59
23/12/2011 13:08:06
07/10/2010 16:20:23
27/08/2010 17:08:13
Wszystkie wpisyschlank
mrkilashenkov
zbigniew92
vickiss
fulfill
gorska
n3tk4
m4lin4
Wszyscy znajomi