a wiec,
jazda zaczela sie bardzo dynamicznie...
zanim zaczelam stepowac, zaliczylam dziki galop,
serce mialam w gardle.
misio sie nakrecil, i bylo troche dupoasto...
ale Ania wziela nas w obroty,
mnie uspokoila (mialam malego cykora x] )
i misia tez, jakos chodzil normalnie
potem szlo nam coraz lepeij ;)
zrobilismy chody boczne,
ustepowanie od lydki,
ciagi,
a potem w klusie
i nam wyszlo ^^
normalnie jestm z siebie dumna
foto;
misio
przed dzisiejsza jazda.
PS. NARESZCIE ZIMA, kocham ta pore roku ;)
20/09/2011 12:39:09
06/08/2011 11:47:26
18/07/2011 14:32:15
12/06/2011 12:37:03
21/12/2008 17:23:11
25/11/2008 20:06:36
15/11/2008 18:36:09
11/11/2008 20:28:27
Wszystkie wpisyflicka9
bluehorse
anussia13
gendzia
galopujaca
czlucho
kasia171
karollipar
Wszyscy znajomi