Wypromuj się tutaj

Esir 

2009/12/29   

Nocne życie vol.1

« następne   poprzednie »
Nocne życie vol.1

 

Szedłem z Vivi'm i innym kolegą. Wracaliśmy wtedy ze szkoły do domu. Vampire ( bo tak na niego mówią), przechwalał się ile to miał dziewczyn. Ja szedłem, tylko milcząc. Vivi skomentował to tak:


  • Wiesz jak gruba jest książka telefoniczna?

  • No wiem.

  • To Esir mógłby wpisać tam imiona swoich dziewczyn. Nie wiem tylko, czy wystarczyłoby stron.

***


  • Nigdy nie potrafiłeś się dobrze bawić.


To miał być jeden z argumentów i powodów dlaczego się rozstaliśmy.


  • Zawsze stałeś gdzieś w kącie, podparty o ścianę. Nigdy nie chciałeś wejść na parkiet!


Racja. Nie bawiłem się. Nie chodziliśmy nigdy razem do klubów. Byłem parę razy z nią na jakichś imprezach i zawsze wiedziałem jak to się skończy. Kłótnią. Moja eks-żona nie uważała, że przytulanie i macanki z obcym facetem to coś nie moralnego. Często widziałem jak flirtowała z innymi.


Mając w głowie jej słowa poszedłem do klubu z kilkoma kolegami. Był wśród nich wspomniany wcześniej Johnny. On najlepiej mnie rozumiał. Sam kiedyś przeżywał to co ja teraz. Trasa była krótka. Kilka przystanków tramwajowych i kilka przerw na odlanie się, gdzieś po bramach. W lokalu nie było dużo osób. Podeszliśmy do baru, zamówiłem Danielsa. Reszta chłopaków żubrówkę z sokiem. Usiedliśmy przy stoliku. Wypiliśmy trochę i rozejrzeliśmy się. Było parę ładnych dziewczyn. Johnny poszedł pierwszy. Od razu na balkon. Patrzyliśmy się jak tańczy. Odezwał się do mnie Piotrek (jeden z kolegów):


  • Popatrz na tego cwaniaczka-wskazał na Johnnego ręką z drinkiem- Ja nie odważyłbym się pójść od razu na balkon

  • Tak? To popatrz.- powiedziałem

Dopiłem whisky, odłożyłem szklankę na stolik. Chłopak z osłupiałym Bartkiem (drugim kolegą) patrzył jak wchodzę po stopniach.. Zacząłem tańczyć obok Johnna. Gdy mnie zobaczył zaczął śmiać się. Wiedział, że coś się we mnie skończyło i coś zaczęło. Parkiet pod nami zaczął powoli wypełniać się ludźmi. Po paru minutach muzyka się zmieniła. Zadowoleni z siebie wróciliśmy do stolika. Kilka drinków i papierosów później, nie było prawie miejsca gdzie się ruszyć. Bawiłem się świetnie. Jeszcze nie wiedziałem, że najlepsze przede mną. 

  

     Wyszliśmy na parkiet. Tym razem całą grupą. Gdy tańczyłem przysunęła się do mnie kobieta. Krótko ścięta, atrakcyjna blondynka, trzydziesto- paro letnia. Dołączyła do mnie. Trwało to kilka minut. Taniec stawał się coraz bardziej namiętny. Byliśmy coraz bliżej siebie. Czułem jak jej ciało ociera się o moje. Jej dłonie przesunęły się po moich plecach i zatrzymały się na tyłku.

 

Zbliżyła swoje usta do moich i patrząc prosto w oczy spytała się :

  • Jesteś studentem?

  • Prawie- Nic głupszego chyba nie mogłem wymyślić! ( Krzyczałem do siebie w myślach).

  • Wiesz, że jestem nauczycielką?

  • A dasz mi korepetycje ? - W końcu dałem jakąś sensowną odpowiedzieć.

To be Concluded...

Dodaj do znajomych ;)

Wypromuj się tutaj

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Nocne życie vol.2

05/01/2010 19:35:15

Nocne życie vol.1

29/12/2009 19:46:58

Zima

26/12/2009 16:50:42

Wakacje z Vivi'm vol.2

17/12/2009 10:19:50

Wakacje z Vivi'm

16/12/2009 19:46:30

Nowa kawiarnia cz.2

14/12/2009 20:10:54

Nowa kawiarnia cz.1

13/12/2009 21:35:04

Wpis esir

11/12/2009 23:33:36

Wszystkie wpisy