***
-Minimum jedna suka w domu musi być.
Odpowiadam w ten sam sposób kolejnej osobie z pracy, gdy pyta mnie co z psem.
Trudno rozstać z osobą, którą znasz długo. Nawet jeżeli jest to zwierzę.
Nie wiem
Jak to nie wiesz ?
Idę w ślady Johnnego
To zazwyczaj wystarczy. Powiedzieć: Idę w ślady Johnnego. Wszyscy w pracy wiedzą, że wspomniany kolega rozwiódł się. Jak dotąd jedyną kreatywną odpowiedzią na to stwierdzenie dał sam Johnny.
Powiedział:
Nie idź w moje ślady. Jestem zły. - śmiał się gdy to mówił. Ja również się śmiałem. Ponieważ wiem, że jestem gorszy od niego.
Dzięki kolegom z pracy zacząłem chodzić do klubów, gdzie głównie leciała muzyka pop i techno.
Poznałem inny smak życia. Zacząłem brać z niego garściami. Apetyt rósł, a portfel się kurczył.
Popatrz na siebie-Mówili- w czasie kiedy miałeś żonę byłeś jak telefon z czarno-białym wyświetlaczem. Teraz zachowujesz się jakbyś dostał 256 kolorów.
W mojej głowie zrodziło się pytanie: jak wygląda życie z 32 bitami kolorów?
Faktycznie. Czuję się jakbym przejrzał na oczy. Byłem przez nią oszukiwany, bo dawałem się oszukiwać.
***
Skoro wspomniałem już nie raz o moich kolegach z pracy, czas powiedzieć trochę o tym co robię. Jestem doradcą klienta w sprawie elektroniki. Nazwa firmy nie jest ważna, ani tym bardziej konieczna. Dostałem się tam, dzięki pomocy ciotki. Był wolny etat, dostałem skierowanie na badania. Jakkolwiek robota może wydawać się ciotowata, to zapewniam wszystkich: Nie jest...
Praca tam pomogła wyzbyć się we mnie wszelkich zahamowań w kontaktach z ludźmi. Stałem się jeszcze pewniejszy siebie, niż byłem.Przyszedłem tam w najlepszym momencie. Zarabiam, wystarczająco dobrze. Nie rozumiem jeszcze do końca czemu ludzie, z którymi pracuję zawsze mnie lubią. Było tak w każdej pracy. Zawsze.
05/01/2010 19:35:15
29/12/2009 19:46:58
26/12/2009 16:50:42
17/12/2009 10:19:50
16/12/2009 19:46:30
14/12/2009 20:10:54
13/12/2009 21:35:04
11/12/2009 23:33:36
Wszystkie wpisy