Nykolę wzięło na wspominki, to będę małym kserem.
Tak, potrafiłyśmy kiedyś tyle rozmawiać...
Na kompromitujące foty przyjdzie jeszcze czas.;]
Odkryłam dzisiaj pokłady starych zdjęć gdzieś na swoim komputerze.
Nie powiem, nieźle się usmiałam.
Przynajmniej będę miała co tutaj wstawiać.;)
Dzisiaj piątek, bardzo pozytywnie.
Sam fakt, że były cztery lekcje, plus to, że wszystkie przegadaliśmy,
bo większosć mojej klasy postanowiła obchodzić sobie dzień wagarowicza
i nie opłacało się prowadzić lekcji wprawił mnie w dobry nastrój.
Później rutynowo siatkówka u pani R. ;D
I popołudnie z Adą polegające na nicnierobieniu,
zero rozmów, jakiegokolwiek oglądania filmu,
dziwne, ale w dobrym towarzystwie wszystko może być fajne.
Za chwilę po raz enty Lejdis.
Który raz bym to nie oglądała, zawsze śmieszy mnie tak samo.
Jutro dzień otwarty w starym, czyżby przyszła szkoła?
Najbardziej męczy mnie wybór profilu, za cholerę nie mam pojęcia na jaki chcę iść.
Mam jeszcze na szczęście trochę czasu, choć nie sądzę, żeby pomogło mi to w podjęciu decyzji.
Bądź co bądź, czeka mnie jutro spotkanie z większością znajomych...
timbaland-morning after dark