Jestem własnie takim niedźwiadkiem.
Ależ mnie ludzie ostanio do szału doprowadzają.
Szukam dystansu, ale ciężko mi zmieniać siebie.
Stosować się do własnych rad i zasad, bo często zapominam,
a wtedy zostaje tylko hipokryzja własna, osobista.
Ale co gorsze to niesmak i rozczarowanie swoimi dzialaniami.
Chciałabym gdzieś przynależeć; nie po to, żeby wyłączyć myślenie, wręcz odwrotnie,
żeby je bardziej pobudzić. Znaleźć więcej punktów odniesienia do swoich poglądów.
Mieć jakąś alternatywną motywacje.
10/03/2012 20:48:28
04/11/2011 23:41:32
17/10/2011 23:19:32
01/10/2011 16:05:28
28/08/2011 13:01:09
27/06/2011 21:53:00
01/06/2011 17:08:24
15/05/2011 21:44:19
Wszystkie wpisydrewnianymelon
powcerynacy
malenstwo16
pokusy
darade
echeverria
pata182
mrslolka
Wszyscy znajomi