Nie oszalałam, ale powoli, powoli- w życiu do większości `celów` dochodzi się powoli. Bywało gorzej, lepiej też, bo nie powiem, że nie. Nijak.
`Czy jest sens w takich warunkach mówić o miłości? Wszyscy słyszeli,
że coś takiego istenieje, ale- dalibóg- jak to wyglada? Jak to ma wyglądać?
Jak godzić czyste uczucia z brudnymi rękami? To jest problem. Niejeden.`
Hłasko, Ósmy dzień tygodnia
Koniec. Pierdolenie o Chopin`ie, bez przeklinania, bez obrażania, bez negliżowania, bez zgarszania, bez dwuznaczności, bez poglądów, bez przemyśleń, bez wulgarności, bez chamstwa, bez szczerości, bez niegrzeczności, bez siebie, bez ja, bez moje, bez... Bez. Więc po co? Nudzi mnie ten photolog, kiedy nic, co myślę nie mogę tu napisać. Tymczasem... Dobranoc?