moje, martensy cherry, dziurek trzy (brzydale) <33
nie znoszę tego. czasem trzeba zmienić plany i dostosować się do otoczenia (nawet jeśli jest brudne, zimne i szare), trzeba. nie lubię trzeba. wspomniałam już, że ta pora roku mnie rozpierdala? niezdecydowanie spływa mi dziurkami od nosa. latem napisałabym- idę na spacer strzelić sobie w łeb, ale nie idę na spacer, bo mi mózg zamarza. jestem zmęczona, nie rozumiem, nie wiem, nie chcę, nie mogę, nie...
proszę, proszę, lataaa!
hipis to taki człowiek co wolno chodzi<33
(powiedzial moj brat)
to może tym razem normalne pytania?