|
2011/08/31
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
I znów, tradycyjnie, mordercy z kolegiaty próbowali mnie dopaść. Nie udało się. Jak widać na załączonym obrazku, to ja zabijałem.
Bardzo szkoda, że były smutne akcenty, ale to nie zależało od nikogo, kto brał w tym udział. Coroczny trening nóg i, jak widać, pleców uważam za zamknięty i udany (no nawet).
See you next year, jak Bozia pozwoli.
31/08/2011 9:46:24
23/06/2011 19:32:51
17/06/2011 16:09:03
03/04/2011 13:43:35
20/02/2011 15:53:37
15/02/2011 17:37:58
07/02/2011 19:58:21
22/11/2010 16:41:41
Wszystkie wpisykinomi
tattoofest
dontcry
krzaczek
sunofthebluesky
quietmelody
malwku
maqxoxo
Wszyscy znajomi