Gubię się
wśród sterty zwyczajnych spraw. Dochodzę do granicy by ją przekroczyć i cofam się, o kilka kroków dalej niż byłam.
A kiedyś...kiedyś chciałam być wieczna jak niebo. Wybuchać z siłą supernowej, być znana jak słońce.Jednak życie i obecność wielu nieprzyjaznych mi ludzi podeptała moje nadzieje.
I co mi pozostało ?
Dwie czarne dziury otoczone niebiesko-szarą tęczówką, które spoglądają na życie z nabytym przez lata dystansem.