Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 511

Cicho koczują gdzieś w nieodkrytym zakątku duszy, by raz na jakiś czas wyłonić się ze swojej nory i szeptać do ucha złe słowa. Sentymenty pasożytujące kosztem człowieka, żywiące się jego smutkiem, podszywające się pod głos rozsądku.

Wydawałoby się, że szeroko pojęta wrażliwość jest cechą deficytową i pożądaną, a jednak życzyłabym jej jedynie najgorszemu wrogowi. To właśnie ona powoduje wszechogarniającą sentymentalność, chroniczną tęsknotę za przeszłością, chęć robienia kroków wstecz, a co za tym idzie niedocenienie tego, co dzieje się teraz. Zamyka duszę człowieka w ciasnej klatce.

Nie jest trudno rozpocząć to błędne koło, kiedy każdy milimetr kwadratowy świadomości ma swój odnośnik do przeszłości i wydaje się, że nie starcza miejsca na teraźniejszość. Wystarczy zdawać by się mogło delikatny bodziec - dźwięk , obraz lub nawet zapach, by poczuć się, jakby pewien wachlarz uczuć nie miał już nigdy być w naszym zasięgu, jakby z n ó w coś się kończyło. Wieczne niezaspokojenie, pogoń za czymś nieuchwytnym - czy nie brzmi to jak przykra codzienność? Z drugiej strony jest przecież też miejsce na takie szczęście, które kiedyś zdawało się być jedynie marzeniem. Wystarczy jednak dać się poprowadzić za rękę swojemu znacznie bardziej szkodliwemu alter ego, by wszystko, co nakreślone żywymi barwami, szybko uciekało sprzed naszego wzroku.

Co zabawne, zdarza się tęsknić także za rzeczami niosącymi za sobą jedynie ból. Mało tego - zdarza się je nieudolnie powtarzać, licząc na ostatnie tchnienia powietrza sprzed lat, które zostawia po sobie gorzki posmak, a mimo to nie można jednoznacznie stwierdzić, że nie było warto. Wtedy przedziera się rozsądek, ale trwa to dosłownie sekundy. I przez chwilę do człowieka dochodzi świadomość tego, że faktycznie jest w klatce i drepta w kółko, by stworzyć sobie legowisko na dłużej. A chwilę później z powrotem celebruje w samotności swój smutek.

Taki schemat regularnie się powtarza, przeplatając euforyczne wzloty z bolesnymi upadkami skutkującymi wieloma zadrapaniami. W tym momencie pojawić się może pytanie jak rozpoznać rzeczywistość od wyobrażeń? Jak wypośrodkować dwie żyjące wewnątrz sprzeczności? Tak, ja też chciałabym wiedzieć.

Następuje moment, w którym na człowieka spływa świadomość, że nie potrafi dostosować się do dzisiejszego społeczeństwa, że łatwo się w nim gubi. Wcale nie dorasta, bezustannie towarzyszy mu burza hormonów i huśtawka nastrojów, po prostu nie ogarnia życia przynajmniej w takim stopniu, w jakim robi to każdy przeciętny człowiek. Czy to już zasługuje na degradację? Chciałabym zmienić zasady tej gry. Chciałabym zmienić mnóstwo rzeczy. Zbyt wiele.

 

 

 

Stara prawda się sprawdza: ludzie w istocie się zmieniają. Jednak niektóre ich cząstki jedynie hibernują się, by w najmniej oczekiwanym momencie się obudzić i zadziałać.

 

Przykre.

 

 

 

 

Let's play again.

atlam "Daj mi odwagę, by zmienić to, co zmienić mogę, i daj mi siłę, by pogodzić się z tym, na co nie mam wpływu. I naucz mnie odróżniać jedno od drugiego." :))
28/10/2016 17:41:03
atlam
29/10/2016 22:28:10

niesska I ona <3
28/10/2016 20:57:47
Zapraszam!