|
2009/06/09
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Ja i Moi
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Dzisiaj dwa razy przegapiłam przystanki, i rano, i po południu, przy czym po południu przegapiłam je podwójnie, bo kierowca był chamem i nie chciał mi otworzyć przednich drzwi, a kiedy poszłam do innych, to se pojechał dalej.
Taką kupę czasu nie przegapiłam żadnego przystanka, a teraz - trzy w jednym dniu. To już większego farta mieć nie mogłam.
Powiedziałam dzisiaj rodzicom, że uważają mnie w szkole za naczelnego kujona, i nie mogli uwierzyć, pięć razy się pytali, czy mówię na serio. Mirek stwierdził, ze nigdy nie widział, żebym się uczyła o___O
nie no, bez przesady, zdarza mi się oO
nieczęsto, ale się zdarza o__O
(ciągle nie mam PRO, bo zupełnie o tym zapomniałam oO)
30 maja 2009
Dzisiejszy dzień był właściwie strasznie nudny.
Zaczęło się od w miarę smacznego śniadania, po którym pojechaliśmy na starówkę, żeby "pozwiedzać". Doszło do nieporozumienia i zamiast zwiedzać, mieliśmy czas wolny, podczas którego posiedzieliśmy sobie na różnych schodach i przeżyłyśmy powtórkę z wczorajszej rozrywki, tj. znów byłyśmy w Lidlu i w sklepie z pamiątkami na Bötcherstraße, tym razem w poszukiwaniu kubka.
Potem był niedobry obiad, a po obiedzie znowu odwiedziliśmy starówkę. Pani Ula wytłumaczyła nam cel naszego projektu, którym jest m. in. poznanie stosunków współczesnej młodzieży do historii II wojny światowej i gromadzenie wrażeń. Następnie mieliśmy zwiedzanie. Poznaliśmy wszystkie kontrastowe zabytki bremeńskie: najmniejszą rynnę, najmniejszy domek, miejsce gdzie produkuje się najwięcej najstarszych win, najwęższą uliczkę, najpiękniej zachowaną średniowieczną alejkę, najmniejszy dom weselny, najkrótszą ulicę itp. Po zwiedzaniu plan miał być napięty. O 17:30 w autokarze, 18:00 kolacja, 18:30 w autokarze, 19:00 na placu, czekając na mecz Werder Bremen - Bayer Leverkusen o 20:00. Nie wyszło. Autokar nie przyjechał, z kierowcą nie było kontaktu. Do 18:30 szwendaliśmy się po mieście, dostaliśmy zielono-białe składane papierowe korony i zostaliśmy otoczeni przez tłum kibiców. Kibice z piwami, acz wciąż zachowujący pełną kulturę. Aż dziwnie. Kiedy zdążyliśmy wczuć się w atmosferę, o 18:30 wsiedliśmy w tramwaj i przybyliśmy spóźnieni na kolację, która była niedobra. Po kolacji był Freizeit. Siedzieliśmy w pokojach, co było cudowne i bardzo mi się podobało, ale nie zrobiłam nic pożytecznego. Moje trzy testy FCE do rozwalenia leżą sobie w teczce. A egzamin 13 czerwca.
Brema wygrała 2:0. Idę spać.
Wrażenia dnia dzisiejszego:
nuda, drogie bilety z wypluwającego-bilety-automatu (2,20Ź!), zimny wiatr, marnowanie czasu, fotogeniczna Olcia, Pat z ADHD, Błażej EMO, za dużo kontrastów, Polacy są wszędzie, Niemcy są dziwni. "Po co wystającemu z obrazu żywemu gościowi parasol?" - zagadka dnia.
mam ochotę mieć więcej wolnego czasu
ciągle mam go mało
maaaałoooo :<<
pozdrawiam każdego, kto ma imię (nie pseudonim) na
P, A, O, S, K, F, J, Ł, M, Z, D, E, G, I, H, L, N, R, S, T, U lub W
^___^
09/06/2009 22:02:39
08/06/2009 22:52:57
03/05/2009 13:02:43
08/04/2009 13:50:46
04/04/2009 21:20:21
04/04/2009 20:41:14
01/04/2009 15:44:23
31/03/2009 16:48:58
Wszystkie wpisyankasz
deadmoon
magdabylajaksmierc
darekxd
ehre
bananapancake
siee
brzesiak
Wszyscy znajomi