Photoblog.pl

Załóż konto

Nie zawija się ognia w papier.  

2018/04/17   

***

« następne   poprzednie »
***

 

 

"Czas jak to Czas, krawiec kulawy, 

z chińskim wąsem, suchotnik żwawy, 

coraz to inne skrawki przed oczy mi kładzie, 

spoczywające w ponurej szufladzie. 

Czarne, bure, zielone i wesołe w kratki, 

to zgrzebne szare płótno, to znów atłas gładki. 

Raz - coś błysnęło jak złotem, 

zamigotało zielonym klejnotem, 

zatęczyło na zgięciu, 

zachrzęściło w dotknięciu... 

Więc krzyknęłam: "Ach! z tego, z tego chcę mieć suknię!" 

Lecz Czas, jak to Czas, zły krawiec, tak pod wąsem fuknie: 

"To sprzedane do nieba - cała sztuka - 

szczęśliwy, kto ten skrawek widział - niech większego szczęścia nie szuka". 

- To rzekłszy, schował prędko próbkę do szuflady, 

a mnie pokazał sukno barwy - czekolady..."

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

***

17/04/2018 18:11:48

***

29/10/2017 21:30:19

***

25/09/2017 19:37:47

***

03/07/2017 12:09:23

***

27/04/2017 12:14:13

***

26/03/2017 9:13:11

***

29/01/2017 17:01:52

***

06/11/2016 19:06:20

Wszystkie wpisy