Na zdjęciu słodkie obrazki cierpkiej codzienności.
Ukochane.
Czeka mnie tu wpis pełen goryczy traktujący o zawodach powiatowych, w których przydarzyło mi się brać udział. Mam już wybrane do niego zdjęcie, ale ciężko może być z tekstem, gdyż już mi się skonczyła złość PMSowa.
Tymczasem u mnie znów spory mindfuck. Czas odpływu. Ptactwo szepce mi do ucha o cieniu opuszczającym mój dom w nocy. I faktycznie po postaci, która w centrum mojej głowy regularnie zasiewa ziarenka zgorzknienia i żółci, na tą chwile pozostały jedynie odciski stóp na podłodze i rąk na moich plecach.
Nie chcę i nie potrzebuję. Tego nikt nie musi mi uświadamiać. Ale co zrobić z czystką? Zwierze, które bardzo długo jest w niewoli, z której pragnie się uwolnić, odzyskawszy w końcu wolność.. nie wie co czynić dalej.
Jestem spłoszoną bestią o motylich skrzydłach i szerszenim kolcu.
Czas znów ulec zmianie.
Podczas pisania słuchałam http://www.youtube.com/watch?v=6EVt-luJlcI&feature=fvst.
Jak skończyć myśleć, by nie skończyć źle?
Użytkownik eksterminacja
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.
27/05/2012 15:03:05
21/05/2012 22:28:43
20/05/2012 17:17:42
17/05/2012 18:40:36
13/05/2012 14:37:17
12/05/2012 15:55:51
10/05/2012 15:53:12
08/05/2012 21:58:18
Wszystkie wpisysuicida666
evelyn08
dorotakalicinska
fenerable
futtershy
paulaa428
ryuukichan
pasiakindral
Wszyscy znajomi