|
2010/05/22
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Dawno, dawno temu. Gdzieś tak, ze dwa lata temu.
M. pojechał, a ja spędzam weekend z wykresami i tabelami.
Kończę pisanie pracy.
Ale obrona w pierwszym terminie, jest chyba nie do osiągnięcia.
Nie mam na nic czasu.
I ja wiem, wiem, że teraz wszyscy maja mase spraw i nauki.
Ale, ja juz mam porpostu dość.
Już mnie to przerasta, jestem totalnie wyczerpana, wyeksploatowana intelektualnie.
Mój mózg potrafi momentami wyjść sobie z mojeje głowy
i patrzeć na mnie z boku. On chce odpoczynku, rozrywki.
Kiedy? Kiedy? Kiedy?
I nie zmieniaj się nigdy.
Takiego Ciebie chcę.
Chłopaku moich marzeń.
I mężem dla mnie bądź.
I w szczęściu ze mną trwaj.
M. Ty wiesz :*
22/05/2010 21:11:35
05/04/2010 18:02:44
04/04/2010 20:32:30
30/03/2010 9:56:45
01/03/2010 0:05:24
25/11/2009 20:16:34
22/11/2009 10:25:30
18/11/2009 8:23:19
Wszystkie wpisyradicalis
evilqueen
olciikx33
richeidee
kubekczekolady
rudabestia
eiif
kiciucha2204
Wszyscy znajomi