żółć na desce, kiep w butelce
jestem spokojna, ale wali mi serce
chyba coś jest nie tak
czy już czas się martwić?
odpowiada mi tylko dźwięk otwieranych kapsli
zawiodły modły, czas się napruć, upolić
co z tego, że jeszcze pięć dni do soboty
zbliżam się do bariery niebezpiecznych pomysłów
by wyjść i zniknąć, nie zostawiając listu im
wciągam głębiej dym
biorę większy łyk
czuję w piersi syf, czuję w sercu wstyd
od tego, gdzie dążyłam coraz więcej dzieli
jutro znów okoliczności zmuszą, by tą drogę zmienić
znów popadam w nałóg, bo mam nad tym kontrolę
przynajmniej mi się wydaje, że coś, kurwa, mogę
że coś jeszcze z tym zrobię
przynajmniej mam poczucie
jutro, gdy się obudzę, znów zostanę bez złudzeń
Użytkownik eclectic
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.
24/03/2012 23:08:41
15/09/2011 14:06:43
10/09/2011 17:35:32
03/09/2011 14:46:08
02/09/2011 22:38:57
23/08/2011 19:54:49
21/08/2011 22:55:32
20/08/2011 22:59:38
Wszystkie wpisybloodshot
bartzz
dorguska
bambie
fanaberies
gingere
notcool
urodzona10listopada
Wszyscy znajomi