Ulice miękkie, w budyniu,
giętkie gładkie, żelowe
w lepkiej polewie UV,
trzy-dwa-raz: gotowe.
Zjadłem śnieg,
z ulic mego miasta,
lizałem ze smakiem,
lodowe swe usta.
Lepię się słodko,
w słodyczy wiosennej.
Dmucham na chmury
gdy robi się ciemniej.
Kobiety = Miłosć.
Let it be..
Użytkownik echoess
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.