|
2009/09/09
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
Tort na kolacje, na słodki sen.
Dziewięć świeczek i życzenie,
by coś zmienił nowy dzień.
W sercu promienie słońca,
Lecz na głowie brudne okulary,
przyćmiewają fale gorąca,
psując wszystkie czary.
W dzielnicy starszych ludzi,
w krainie życiowych madrości
zbieram wiedze do puszki
spijając rozmaitości.
Opowieść o zimie sprzed lat,
Historia ogródka sprzed domu.
Dziwny, nowoczesny świat
o który ktoś spytał mnie znowu.
Ja nic nie wiem! Ty jesteś starsza
i chodzisz na trzech nogach.
Ja żyje w mydlannej bańce
i bujam się w mych obłokach.
Urodzajem twoich warzyw raduję się jak głupi
i tak jak ty w zgubiłaś się centrum,
jam się w swoich myślach zagubił
Marchew, ziemniak czy brokułki?
Rozczulasz mnie babcinym spojrzeniem
Naiwnym jak ja w agencji Lotto.
Liczby życia kolejnym skreśleniem,
cieszysz się dniem, zadziwiasz pogodą.
Prognozujesz mi uśmiech na niebie humoru
A ja jak dziecko, radosny tą datą,
choć nie zobaczę takiej znowu.
Dzisiaj nawet kalendarz przypominał mi o dziewiątce czy odwróconej szóstce - śpiewał samemu sobie "sto lat" opychał się od rana tortem.
Let it be..
Użytkownik echoess
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.