Zagłuszony silnikiem dialog starszej pani
która z braku tematu pogodę chwali.
Jadę milenijnym zahipnotyzowany znów
W autobusach jednakowym kołysaniem głów.
Ludzie z przejeżdżającego autobusu patrzyli na mnie jak na szaleńca. Przybity do białej tablicy, chroniłem przed jej zapisaniem jak jakiś męczennik. Palec pianistki smyra mnie nadal a ja nie mogę powiedzieć "jestem motany" w innym języku. Jakkolwiek byleby nie aceton ładnie brzmi a sześć to odwrócona dziewiątka. Skoro dla wyciagającej rękę moja szóstka to dziewiątka to dlaczego zatrzymuje windy zawsze na szóstym piętrze?
Let it be..
Użytkownik echoess
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.