Ona jest szczęśliwa. Kasia w oknie z rozwianymi chłodem włosami. Jedzie do Pragi z Jasiem, Nogieciem, Mikim, Bodziem i Gabą. Później wysiada na dworcu. Wstydzi się wymienić złotówki na koronki, Oczami się śmieje kiedy bodziu rozmawia z "kolesiem od kwatery". Wchodząc do naszego mieszkanka krzyczy "Ale zajeebiścieee!".
Kasia jest szczęśliwa. Bo jest w pięknym miescie, mieszka w pięknej kamieniczce przy pięknej uliczce, cieszy się pięknym widokiem z okna. Cieszy się z tego że Nogieć mówi "Jak w Paryyyżu..". Cieszy się jego szczęściem. Jest szczęśliwa jak to coś w "Haloo" mówionym przez czecha.. Jak pilsner, most dla ludzi ulicy, jak Bodziobania, jak "between one and seven", jak "smoke", jak Wonderwall i Just, jak wykałaczka, Heroes, Cis, kibel-rakieta, tortle, yoyoyoyo, śmiejąca się choinka, suchary, tost ser, keczup, Big tasty beckon i Zatwardzielka.
Kasia jest szczśliwa jak Viceroye i Camele ok 3 w nocy, jeszcze raz Just i "Wydra".
Tak niedaleko by zwrócić szczególną uwagę na uśmiechnięte twarze przyjaciół i cieszyć się ich szczęściem.
Wtedy to dopiero jest radocha!
Let it be..
Użytkownik echoess
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.