Dwie minuty. Kilka łyków.
Dwie cytryny, sto uśmiechów.
Twoja dłoń na mych powiekach
Opada w deszczowej jesieni opadach
Troche świr, troche samolub - tak się składa
Że jedna chwila po drugiej odpada.
Już minuta, Jeden łyk,
Bez cytryny w windzie krzyk.
Let it be..
Użytkownik echoess
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.