Szczęście nosi Twoje imię :*

Wypromuj się tutaj

Let it be... 

2008/08/19   

 

« następne   poprzednie »

 

Wyjechaliśmy w czwartek. Ja Gazda i Bodzio. Kupiliśmy kota w worku - bilet turystyczny za 7 dych którym można jeździć przez 3 dni do upadłego. Do upadłego czyli tak jak my.

 

Pojechaliśmy do Poznania gdzie ciepło na kosmicznym osiedlu przyjęła nas kosmiczna Kaś z kosmicznym Kef.

Ożubrzyliśmy się trochę, oglądaliśmy telezakupy Mango i olimpiadę.

Oni Szczecin, my Wrocław, a spotkaliśmy się w Poznaniu..

 

Ogołnie pomysł był taki że tylko Gazda i Bodziu znali plan trasy, ja nawet nie wiedziałem która jest godzina (ustawili mi 1 w nocy 1 stycznia 1990 roku).

Nagle znalazłem sie w Gdyni. Poszliśmy nad morze, bardzo padałało, zrobiliśmy sobie zdjęcia pod pomnikiem Józefa Gówno, zobaczyliśmy duży statek.

 

"Jesteś gazda 3 osobą która chce zobaczyć Nic"

 

Pó jakiejś godzince i po ucieczce przed kibicami Arki Gdynia, wsiedliśmy do pociągu na Hel. Strasznie zaczęło lać. jakwiec nawet nie wychodząc z tamtejszego dworca wróciliśmy do Gdańska. W Gdańsku zasnałem w McDonaldzie i wyprosił mnie ochroniarz mówiąc że wyglądam jak żul.

 

- To teraz Bodziu Warszawka?

- Ale jak teraz wsiądziemy to tam bedziemy o 5

- e to nie

- To pojedźmy w takim razie do Waszawki przez Białystok.

 

No i nagle znaleźliśmy sie o 9 w Białymstoku. Chcialiśmy iść do tamtejszego Da Grasso ale było zamknięte (o 10)

Białystok nudne miasto, odstraszyło nas, pojechaliśmy do stolicy.

 

"(...) mamo ja Łazienki to mam w domu, a Sejm w telewizji.."

 

Stolica jak to stolica wielka, szara. Gazda chciał zobacyzć fabryke FSO, ja metro i pałc. W metrze gazda znalazł 5 dych za które poszliśmy do studenckiej pizzerii. W pizzerii sie umyłem. To znaczy w kiblu. To znaczy w umywalce w kiblu. Fajne przeżycie.

Warszawka wieczorem to nawet ładne miasto, może dlatego że nie widać szarości, a latarnie nie świecą i można udawać że można na spacer pójść. Spotkaliśmy pana Miśka Koterskiego na ulicy. Acha i w pizzeri doszliśmy do wniosku że skoro nie mamy gdzie jechać to pojedźmy do Kudowy.

 

I nagle o 9 rano w niedziele znalazłem się w Kudowie Zdroju. Mielimy godzine do pociągu powrotnego. Szybko więc pobieglismy do pijalni. Nalałem rodzicom leczniczej, uzdrowiskowej superwody - tak profilaktycznie, bo lepiej zapobiegać niż leczyć. Niech oni też coś mają z tej podróży.

 

Krecik była w Poznaniu, bardzo mi zależało na tym by pojechać do krecika, bo bardzo ją lubię. No wiec wsiedliśmy w przepełniony metalami pociąg do wrocka. Metalami bo akurat wracali z jakiegoś festiwalu szatana w Czechach.

 

- Kto by jadl koty, przecież one są gorzkie i niesmaczne.

 

O 18 znalazłem się w Poznaniu. Gazda wrócił do wrocka o 20. Boziu też wrócił ale nie do wrocka tylko na Słowacje (nie pytajcie - to człowiek gigant).  Ja za to z Agą i Kaszewska szaleliśmy na nocnych poznańskich ulicach. Ogólnie skończyło się na flaszce.


 

Ogólnie to tu mógłbym zakończyć streszczenie mojego kółeczka po Polsce ale dodam jeszcze jedno.

Turystyk był ważny do poniedziałku do 6 rano. Musiałem wrócić juz normalnym biletem do domu. Miałem w portfelu 18 złotych. Bilet kosztował 17.90.

Epicka podróż.

Let it be..

zapraszam, zapraszam :)

Wypromuj się tutaj

11 komentarzy
Info

Użytkownik echoess
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.

gazdus  - 15/09/2008 22:47:38
Japa boty ja uratowałem nogiecia przed kibicami, ja znalazłem 50zł i ja tam byłem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
krecik - 23/08/2008 0:20:59
tak tomus tez cie lubie. A kaszewska do tej pory ma kaca moralnego. :D
accidents  - 22/08/2008 21:40:12
oj z ta szaroscia to chyba przedobrzyles.
aha, czesc! tu Jasiek!
bodziu - 22/08/2008 1:21:00
ej 50 dych to ja znalazłem, a gazda dokonał reszty :) No i Gdynia to nad morzem nie leży!
kass - 21/08/2008 20:05:45
jak to kurna przeciez sam do mnie dzwoniles i Ci mowilam debilu ze mamy opóźniony, ale z Ciebie MATOŁ DO POTĘGI kurna, do zobaczenia w piekle si ja in hel. :*
borzydar - 20/08/2008 11:08:23
oj Nogieć Nogieć. A pożegnać nas w niedzielę to już nie chciałeś :( a nam się 50 minut okres spóźnił to znaczy pociąg. zły Tomasz, zły.
kOsMiCzNiE=*=*=* dzięki, że wpadłeś.
rozczoochranaa  - 20/08/2008 9:31:25
aaa słuchaj jesteś prawie podobny do pałacu kultury!
rozczoochranaa  - 20/08/2008 9:30:18
jeeeeep tak ww przyszłym roku więcej nas pojedzie :)
kociokwik  - 19/08/2008 16:57:17
kosmiczny kef.
to była wasza szynka, a ja byłem pijany.
kachens  - 19/08/2008 15:11:52
i tak Wroclaw najfajniejszy : ).

Ciekawa jestem co zrobiliscie , ze musieliscie uciekac przed kibicami Arki Gdyni ; D
niedzwiedz - 19/08/2008 13:44:02
hahah szaleni ; DD
nastepnym razem jade z wami ; DD
a do Krakowa nie dojechaliscie ; PP

Najnowsze wpisy

Wpis echoess

 

Wpis echoess

 

Wpis echoess

 

SDM

 

Gdzie są brwi Mona Lisy?

 

Aerożel

 

Pterodaktyl

 

ego

 

Wszystkie wpisy