A co jeśłi ze słodkiego nieba spadnie słodki deszcz
By ta kwaśna ziemia i me gorzkie ciało
radosnych kropli zasmakowały też.
Ty sama wiesz,
że jak dmuchawiec lub samolot z papieru,
Jesteś lekka i latasz powoli, do woli
i wbrew niczyjej woli.
Głos i spojrzenie najkrwawsze rany goi,
te przykre myśłi, to złe co się wyśni,
Ból którego każdy się boi
Zmysły które ból tworzą
Swoim dotykiem lub zapachem koisz.
Ja, ty, my, wy, oni
a wszyscy do wniosku dochodzimy powoli
że kiedy Ty zanurzasz się w swej magicznej toni
i wyjmujesz najwspanialszą z broni
Nastaje cisza, a czas przystaje i przebiera nogami,
Rozkoszujac się upragnionmi wytchnienia chwilami.
Takimi właśnie jak teraz, które trwają, a ja nie potrafię ich opisać słowami.
Rymy na wolno poskładane - na najprostrze na świecie "i". Kochane i łączące wszystko w całość krótkie "i".
Radiohead i Floydzi na zmiane.
Dziękuję kosmitko.
Let it be..
Użytkownik echoess
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.