mimo, że część spraw rzeczywiście mnie przerasta i jest niczym góra lodowa, nie do przezwyciężenia, z dorosłością trzeba się po prostu zmierzyć - pokłócić, obrazić, dotrzeć, dogadać...
życie weryfikuje wszystko - pewnych decyzji na pewno będę żałować teraz lub później, innych w ogóle może nie powinnam zmieniać, z drugiej strony jeśli można jeszcze działać, chyba należy to robić...
jestem zbyt dobra. nieustannie wierzę, że warto dawać drugie szanse, zaufać ludziom, żeby przestali zawodzić i pozwolili poznać się od tej dobrej strony. to wcale nie pomaga, bo świat jest bezlitosny, prawie nikt nie wykorzystuje szans, choć niemal każdy o nie woła, to nie działa na dłuższą metę, wciąż tyle bólu, po co wciąż wierzę?
swoją drogą, powroty są dobre - jesteśmy dorośli i jeśli mamy w głowie chęć, a w duszy znajdujemy siłę, żeby coś naprawić i nie jest to jednostronne, nie ma na co czekać! tak się cieszę, że znów dzielimy ze sobą tysiąc dwieście życiowych problemów i tajemnic!
ps. limit głupstw wyczerpany na co najmniej cały miesiąc...
pss. kolejny przyjazd i znów mętlik, każda mała część emocji w środku mnie szaleje, a nawet szalenie się komplikuje... dzięki za skrajne stany uczuciowe - chyba mam deja vu
26/05/2012 23:44:01
25/05/2012 21:48:31
17/05/2012 23:11:46
12/05/2012 22:28:13
01/05/2012 21:25:26
09/04/2012 23:35:29
04/03/2012 0:08:13
26/02/2012 0:54:53
Wszystkie wpisyseerafinka
hominid
annexclusive
angelika2898
juuta
banananana
rekas
smiki
Wszyscy znajomi