nie ma to jak zapłakana Anka :ok:
nie mam sił, z kazdym dniem jest coraz gorzej. z kazdym dniem coraz wiecej złych informacji na Twój temat. i jak tutaj zyć?
widzisz, jakich mam fajnych kolegów? wszystko mi powiedzą. gdzie jesteś, co robisz, z kim ..
niby ludzie to kurwy, i potrafią siac ferment. ale Ty sam udowodniłeś jaki z Ciebie agent.
głupia i naiwna, wciąż modle sie o to,zebys wrócił, a Ty co? no kręc sobie z inną , kręc.
poradze sobie. nie wiem jak, ale poradze.
czemu to wszystko musi sie tak komplikować? az brak słow na to co sie dzieje , nie tylko u mnie , ale i u moich bliskich ..
Twoje głupie ' halo ? ' wywarło na mnie jeden wielki ryk. i tak za kazdym razem. cud od Boga,ze od tamtego czasu, nie miałam okazji Cie spotkac, bo chyba nie potrafiłabym obojętnie przejsć.
z kazdym dniem to wszystko wraca. nie da się tutaj juz normalnie zyc, zawsze coś, zawsze ktoś..
kazde Twoje spojrzenie, w sercu mam. jak sie uśmiechałeś, wygłupialeś, bylebym sie tylko uśmiechneła.
' Kochasz mnie misiu ? '
nie. nie chce juz posiadać tych wspomnien. tych słow, nie chce juz nic.
jedyne czego pragne to zapomnieć.
za bardzo Ci zaufałam, za bardzo sie dla Ciebie otworzyłam.
nigdy wiecej.
nawet wieczorne rozmowy z mamą czy Pania psycholog juz nie pomagają.
totalnie sie wykanczam.
dajcie wakacje, dajcie sierpien. jedno czego chce.
dość (*) .
a tą Panią na zdjeciu Bardzo Kocham.
i od 8.05 do 10.o5 jesteś u mnie.
bez odwrotu i zadnego 'ale'
trzymajcie sie, chociaz wy.
Żałuje dziś, tyle chwil, wszystko przepadło
Te same myśli, myślę ile tu jeszcze zostanę.
zajebisty anonimku, wiem,ze nie jestem szczupła, mimo ze mam 8 kg niedowagi.
ulżyło?
ciesze sie ;-))