Photoblog.pl

Załóż konto

będzie pięknie 

2017/08/26   

 

« następne   poprzednie »
nasze jedyne zdjęcie z festiwalu HAHAHAHA

elo elo 3 dwa 0 :D

 

zbierałam się do tej notki jak pies do jeża, czy coś. nadmiar wolnego czasu zdecydowanie źle wpływa na pracoholików :d ale już oficjalnie można podsumować sezon, a zatem: były to najlepsze dotychczasowe wakacje w moim życiu, tak jak się spodziewałam :) wiem, że z roku na rok będą coraz lepsze... małymi kroczkami do celu :) oczywiście pierwotne plany mocno się okroiły, co było do przewidzenia, ale musi coś zostać na przyszły rok, haha! :D jeszcze kilka lat temu nie miałam wakacji w ogóle, a teraz odhaczam kolejne spełnione marzenia... jeszcze kilka lat temu nigdy nie widziałam polskiego morza, a teraz odwiedzam je dwukrotnie w ciągu sezonu... jeszcze kilka lat temu nieosiągalnym wręcz dla mnie było pojechać na Sunrise... a teraz co roku jest mi dane stawać na deskach amfiteatru, z najlepszymi ludźmi pod wschodzącym słońcem <3 I'm blessed... 

 

ale do rzeczy. przetrwałam przedwielkanocny zapierdol, myślałam, że najgorsze już za mną. czerwiec spadł na mnie jak grom z jasnego nieba. sesja, przeprowadzka, wyprowadzka, szukanie nowego mieszkania... kiedy już myślałam, że to koniec, los okazał się dla mnie łaskawy.. pierwszy tydzień lipca nad morzem, opieka nad Babcią, co było dla mnie nowym wyzwaniem i doświadczeniem :) w międzyczasie moja ukochana joga, kina letnie, koncerty, tańce i samotne pływanie nocą... <3 21.07 spełnienie jednego z moich marzeń - koncert DEPECHE MODE <3 prosto z koncertu pociąg do Kołobrzegu i wydarzenie, na które czeka się cały rok - SUNRISE <3 ale nawet 15-lecie nie przebiło roku 2016 ghahaha :D... początek sierpnia - WOODSTOCK, który - o dziwo - przebił nawet Sunrise! wspaniała atmosfera, ludzie, miejsce... czasami trzeba coś przeżyć dwa razy żeby się zakochać :) chwila oddechu i kolejne spełnianie marzeń - ELECTROCITY <3 ostatnia edycja była naprawdę godnym zwieńczeniem sezonu... :) myślałam, że już lepiej być nie może, aż tu kuzynka dzwoni że nazajutrz jedziemy na Kraków Live Festival, haha! co spontan :D po drodze jeszcze wpadł do mnie Brat i Pola xP i drugi skok ze stadionu zaliczony, next aim - Głogów! :) i tak oto w telegraficznym skrócie mogę przedstawić dwa najpiękniejsze miesiące tego roku... niestety wrzesień nie zapowiada się kolorowo, ale przysięgam, że jak już przeżyję to, to daję sobie spokój do końca życia hahaha.... keep your fingers crossed :)

 

this is what I live for... <3

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

30
Wpis dzarma

 

Wpis dzarma

 

Wpis dzarma

 

4
We're in A STATE OF TRANCE!

 

8
2016

 

girls power

 

Four elements

 

Wpis dzarma

 

Wszystkie wpisy
Zapraszam :D