Lubie moje ręce, lubie moje nogi, lubie moje pięty, lubie mojego przeganaszowanego konia...
<3
Ciekawe czy wie jak mnie niszczy,
ile razy na dzień doprowadza mnie do chociażby minimalnego cierpienia.
Nie wybucham od razu płaczem, nie krzyczę, nie niszczę wszystkiego co trafi mi się pod ręką,
a zwyczajnie kruszę się od środka... Z każdym z Jego najdrobniejszych posunięć od mojego serca odpada jakaś niewielka cząstka. biorąc pod uwagę częstotliwość tego zjawiska - wkrótce zginę.
27/05/2012 12:34:09
23/05/2012 19:32:58
21/05/2012 16:39:53
11/05/2012 21:21:16
09/05/2012 16:59:10
05/05/2012 19:27:28
04/05/2012 15:04:00
26/04/2012 18:55:12
Wszystkie wpisyterapeutka
burney
thehorseboy
maraz1993
bianca992
tarant12
yoshihito
ajta
Wszyscy znajomi